Rok Który Zmienił Wszystko

Złote Wrześniowe Popołudnia

Czas trwania: 2:40

Album: Rok Który Zmienił Wszystko

Przejdź do albumu

Posłuchaj utworu

Odsłuch online

Tekst utworu

[Zwrotka 1]
Słońce wisiało nisko, barwiąc chodniki na złoto,
a ja szedłem ze szkoły jakbym wracał do siebie po przerwie.
Powietrze było ciepłe, ale już trochę jesienne,
niosło spokój, którego dziś tak rzadko się czuje.

Plecak odbijał mi rytm kroków,
a głowę miałem pełną lekkości i nowych planów.
Na trawie leżały pierwsze liście,
jakby ktoś rozsypał je specjalnie dla klimatu.

[Pre-chorus]
I wtedy czułem, że zaczyna się coś nowego,
ale wciąż mam w sobie ostatni dotyk lata.
Te popołudnia miały w sobie magię,
której nie da się powtórzyć już nigdy.

[Refren]
To były złote wrześniowe popołudnia,
światło grało na osiedlu jak muzyka tła.
Szedłem spokojnie, bez pośpiechu,
jakby czas zwolnił tylko dla nas.
Ten wrzesień 2012 dalej żyje we mnie,
ciepły, jasny, pełen nadziei.

[Zwrotka 2]
Pod blokiem trzaskały piłki o beton,
a znajomi machali mi z daleka, jakbyśmy znali się od zawsze.
Siedzieliśmy na ławkach, jedząc chipsy,
i marzyliśmy o rzeczach, które wydawały się proste.

Nikt nie gonił nas do domu,
bo dzień kończył się wolno, jak stary film.
Niebo mieniło się barwami, które dziś nazywam nostalgią,
a wtedy… po prostu było piękne.

[Refren]
To były złote wrześniowe popołudnia,
gdy słońce tańczyło między blokami.
Szeptało nam, że wszystko jest możliwe,
że życie dopiero się zaczyna.
I do dziś w sercu trzymam ten wrzesień
złoty, miękki, spokojny.

[Bridge]
Czasem wracam tam myślami,
gdy dni są zbyt szybkie i za głośne.
I widzę siebie, jak idę tą samą drogą,
w świetle, które już nie wróci tak samo.

[Outro]
Wrzesień 2012…
mój ulubiony rodzaj światła.