Posłuchaj utworu
Odsłuch online
Tekst utworu
[Zwrotka 1]
Zapach kawy o trzeciej nad ranem,
jakby czas zwolnił między jednym a drugim zdaniem.
Miasto śpi, ale budynek nie,
ktoś przechodzi obok, ktoś patrzy w szkło jak w sen.
Wysokie sufity niosą echo słów,
ktoś mówi „na jedną noc”, ktoś mówi „już wrócę znów”.
Tu wszystko ma rytm, tylko inny niż w dzień,
noc nie krzyczy - noc mówi półszeptem.
W kubku stygnie ciepło jak niewysłany tekst,
czasem milczenie brzmi mocniej niż gest.
W takich godzinach myśli są bliżej,
jakby nie było gdzie przed nimi uciec wyżej.
[Refren]
Zapach kawy o trzeciej - spokojny stan,
świat zwolniony, jakby nie miał planu.
Zapach kawy o trzeciej - miękki kadr,
a ja między chwilą a tym, co ma trwać.
W tej ciszy łatwiej usłyszeć siebie,
co było przypadkiem, a co potrzebne.
Nie wszystko musi być nazwane,
czasem wystarczy, że zostało zapamiętane.
[Zwrotka 2]
Telefon znów cicho rozświetla dłoń,
jedna wiadomość - zwykły ton.
Bez wielkich słów, bez ciężaru zdań,
ale w nocy każda linijka ma inny stan.
Nie robię z tego centrum świata,
to nie historia jak z taniego plakatu.
Raczej coś, co delikatnie płynie,
jak fala, co nie musi być sztormem w godzinie.
Czasem wystarczy świadomość,
że ktoś też nie śpi w tej samej porze.
Nie żeby ratować, nie żeby zmieniać,
tylko żeby wiedzieć, że to nie jest scena.
[Refren]
Zapach kawy o trzeciej - spokojny stan,
świat zwolniony, jakby nie miał planu.
Zapach kawy o trzeciej - miękki kadr,
a ja między chwilą a tym, co ma trwać.
W tej ciszy łatwiej usłyszeć siebie,
co było przypadkiem, a co potrzebne.
Nie wszystko musi być nazwane,
czasem wystarczy, że zostało zapamiętane.
[Outro]
Trzecia nad ranem to nie pora na dramat.
To pora na myśli, które są prawdziwe.