Posłuchaj utworu
Odsłuch online
Tekst utworu
[Intro]
„Nie wszystkie widoki zapierają dech w piersiach.
Niektóre… po prostu go zatrzymują na chwilę"
[Zwrotka 1]
Patrzę przez szybę, a w niej całe miasto,
Ale ja widzę tylko Ją - rozświetloną jak lato.
Nie ma jej obok, ale jakoś ciągle tu jest,
W każdej latarni, która migocze jak jej śmiech.
Nie robię zdjęć - to nie dla Insta,
To dla serca, które nadal nie umie przestać pisać.
„Z widokiem na Paulę” - tak nazywam ten pokój,
Choć Booking pisał tylko: „standard z balkonem, drugie piętro, bez tłoku.”
[Refren]
Mam pokój z widokiem na Paulę,
Choć jej tam nie ma - to serce ją maluje.
Codziennie rano wita mnie światło,
Ale to jej cień sprawia, że chcę wstać z łóżka.
Mam pokój z widokiem na Paulę,
Choć jej tam nie ma - to serce ją maluje.
Codziennie rano wita mnie światło,
Ale to jej cień sprawia, że chcę wstać z łóżka.
[Zwrotka 2]
Ktoś mówi: „zapomnij”, ale nie znają tej wersji mnie,
Który kochał nie za coś, tylko dlatego, że.
Na parapecie parzy się herbata - kiedyś dla dwóch,
Teraz jedna filiżanka i nuty w tle zamiast słów.
Pisałem do niej teksty, których nigdy nie wysłałem,
Ale ten - ten puszczę w świat. Niech leci jak list w niebo.
Jeśli to czyta - niech wie, że nigdy nie wylogowałem,
Bo ten widok… to nie krajobraz. To Ona - tylko dalej.
[Refren]
Mam pokój z widokiem na Paulę,
Choć jej tam nie ma - to serce ją maluje.
Codziennie rano wita mnie światło,
Ale to jej cień sprawia, że chcę wstać z łóżka.
Mam pokój z widokiem na Paulę,
Choć jej tam nie ma - to serce ją maluje.
Codziennie rano wita mnie światło,
Ale to jej cień sprawia, że chcę wstać z łóżka.
[Outro]
„Zawsze tu będę. Nawet jeśli mnie nie ma.”
„Zawsze tu będę. Nawet jeśli mnie nie ma.”