Brak Dostaw

Tydzień Światła

Czas trwania: 2:20

Album: Brak Dostaw

Przejdź do albumu

Posłuchaj utworu

Odsłuch online

Tekst utworu

[Verse]
Pojechałem w podróż na południowe wybrzeże,
Gdzie cisza najbardziej przypomina dom.
Spotkałem rodzinę, której nigdy nie znałem,
Uśmiechali się, jakbym był jednym z nich.

Na stole chipsy, karty, śmiech,
Pod gasnącymi gwiazdami płynął czas jak sen.
Podzieliłem się kodem, bitami, dźwiękiem,
I pierwszy raz naprawdę czułem, że jestem.

[Chorus]
To był tydzień światła,
W samym środku cichej nocy.
Coś prawdziwego, coś właściwego,
Bez filtrów, bez złości.

Ich córka się uśmiechnęła, powietrze było wolne,
Jakby od dawna czekała właśnie na mnie.
A gdy wyjechałem, zostaliśmy w sieci,
Wciąż brzmią mi w głowie te dźwięki.

[Verse]
Wróciłem do domu, lecz wciąż czułem,
To ciepło, ten klimat - był tak prawdziwy.
Wysłałem wiadomość, odpisała:
„Przyjedziesz zagrać na żywo?”

Więc wróciłem z mikrofonem w dłoni,
Pole, scena, tłum co się nie goni.
Skandowali imię, którego nie planowałem,
Ale było moje - i oni to wiedzieli.

[Chorus]
To była noc pełna dźwięków,
Gdzie wreszcie mogłem spojrzeć wokół.
I zobaczyć iskry, które wzniecam,
Kiedy przestaję się chować.

Tańczyła wśród letniego wiatru,
Śpiewałem, jakbym odzyskał wolność.
Choć przyjechałem tam nikomu nieznany,
Odszedłem z czymś większym, niż to, co miałem.

[Bridge]
Nie jesteśmy stworzeni do samotności,
Czasem obcy potrafią zbudować ci dom.
Nawet sny potrafią przynieść prawdę,
Choć krótkie - zostają w tobie.

[Outro]
„Dziękuję, że słuchaliście...
Ten utwór jest dla tych,
Którzy zobaczyli mnie... zanim ja zobaczyłem siebie.”