Posłuchaj utworu
Odsłuch online
Tekst utworu
[Zwrotka 1]
Były dni, gdy wystarczał mi rower i odrobina słońca,
żeby czuć, że mam przed sobą cały świat.
Nie patrzyłem na zegarek, nie goniłem niczego,
wszystko płynęło powoli, jak w letniej opowieści.
W kieszeni telefon z trzema dzwonkami,
a jednak czułem, że mam kontakt z całym wszechświatem.
Rozmowy o wszystkim, śmiech bez powodu,
i ten spokój, który dziś wydaje się nierealny.
[Pre-chorus]
I kiedy wracam pamięcią tam,
czuję jakby ktoś ściszył mi dorosłość.
Bo wtedy świat mówił delikatniej,
a życie nie miało tylu kodów do rozszyfrowania.
[Refren]
Świat był prostszy…
nie przez ludzi, nie przez czas
ale przez to, że patrzyliśmy na wszystko sercem.
Każdy dzień miał kolory jasne,
a marzenia były bliżej niż myślałem.
2012 niósł we mnie coś czystego,
co do dziś mnie trzyma przy życiu.
[Zwrotka 2]
Nie potrzebowałem stylu, sprzętu, planów,
żeby cieszyć się zwykłym dniem.
Ławka pod blokiem była całym światem,
a paczka znajomych - najlepszą mapą.
Nie myślałem o jutrach,
bo „później” znaczyło tylko „kiedyś”.
I w tym „kiedyś” była wolność,
której w dorosłości tak brakuje.
[Refren]
Świat był prostszy…
bo nie musiałem udawać mocniejszego, niż byłem.
Wystarczył uśmiech, słoneczne światło,
i małe rzeczy, co wystarczały na cały dzień.
Do dziś zamykam oczy i wracam tam,
tam gdzie wszystko było możliwe.
[Bridge]
Może dorastanie robi z nas szybkie wersje siebie,
ale gdzieś w środku dalej jestem tamtym dzieciakiem.
Tym, który wierzył bez granic,
i nie bał się zatrzymać w połowie drogi.
[Outro]
Świat był prostszy…
i choć wiem, że już taki nie będzie,
w sercu trzymam tamten kolor,
który świeci do dziś.