Nami

Poranek w Pokoju Hotelowym

Czas trwania: 2:24

Album: Nami

Przejdź do albumu

Posłuchaj utworu

Odsłuch online

Tekst utworu

[Zwrotka 1]
Światło weszło cicho przez zasłony,
miasto budziło się bez fanfar, bez korony.
Leżała obok, włosy rozrzucone,
a ja pierwszy raz nie analizowałem strony.

Nie było chaosu, nie było wstydu,
tylko spokojne „hej” bez ukrytych szyfrów.
Czas płynął wolniej niż zwykle,
jakby poranek wiedział, że nie trzeba nic więcej.

Jej śmiech był inny niż w lobby nocą,
bardziej miękki, bardziej codzienny - mocą.
To nie był moment jak z filmu na lata,
raczej zwykły poranek, który coś w środku przestawia.

[Refren]
Poranek w pokoju - jasny stan,
nie wielka historia, tylko spokojny plan.
Poranek w pokoju - bez gry,
bez masek, bez „a co jeśli”.

Jeśli to fala - niech płynie dalej,
nie muszę znać końca tej całej opowieści.
Wystarczy, że teraz jest dobrze tak,
bez ciężkich słów, bez wielkich znaków.

[Zwrotka 2]
Miasto znów przyspieszało tempo,
telefony, ruch, ktoś gdzieś pędził prędko.
A my w tej chwili poza zegarem,
bez potrzeby mówienia „co dalej, z zamiarem”.

Nie ustalaliśmy dat i granic,
nie budowaliśmy od razu ścian z planów.
Czasem najzdrowsze jest nie komplikować,
po prostu być i nie analizować.

Uśmiechnęła się: „To był dobry wieczór.”
Ja: „Chyba więcej niż jeden.”
Bez wielkich deklaracji w tle,
tylko świadomość, że coś było prawdziwe.

[Refren]
Poranek w pokoju - jasny stan,
nie wielka historia, tylko spokojny plan.
Poranek w pokoju - bez gry,
bez masek, bez „a co jeśli”.

[Outro]
Nie wszystko musi być wieczne,
żeby było ważne.
Nie wszystko musi boleć,
żeby zostało.