Posłuchaj utworu
Odsłuch online
Tekst utworu
[Zwrotka 1]
Drzwi zamknęły się cicho jak sekret,
korytarz został za nami gdzieś.
Numer na klamce - 214,
a w środku świat zwolnił o kilka sekund mniej.
Nie było planu ani scenariusza,
tylko śmiech, co w pół drogi się zatrzymał.
Stała przy oknie, miasto w tle,
a ja pierwszy raz nie szukałem słów w grze.
Bliskość bez presji, bez wielkich haseł,
dłonie na moment splotły się naturalnie.
Cisza nie była już niezręczna,
raczej spokojna, jakby wszystko było na miejscu.
[Refren]
Pokój 214 - nasza noc,
nie film, nie bajka, tylko wspólny oddech w mrok.
Pokój 214 - cichy stan,
świat za drzwiami, a tu tylko my i czas.
Nie musieliśmy mówić za dużo słów,
wystarczył dotyk i bliskość ruchu.
Jeśli to fala - niech płynie tak,
bo pierwszy raz nie czułem, że to tylko znak.
[Zwrotka 2]
Miasto pod nami świeciło jak mapa,
ale my byliśmy poza tym kadrem.
Jej włosy na ramieniu, ciepło w dłoniach,
a serce spokojne, nie jak pościg w głowie.
Nie było pośpiechu ani udowadniania,
tylko bycie - bez zbędnych zdań.
Czasem mniej znaczy więcej,
a ta noc nie potrzebowała definicji w wersie.
Kiedy spojrzała, nie było wątpliwości,
że to nie tylko chwila dla formalności.
Nie obiecywaliśmy jutra na zawsze,
tylko teraz - i to wystarczyło naprawdę.
[Refren]
Pokój 214 - nasza noc,
nie film, nie bajka, tylko wspólny oddech w mrok.
Pokój 214 - cichy stan,
świat za drzwiami, a tu tylko my i czas.
[Outro]
Za drzwiami dalej płynęła fala.
Ale tej nocy
nie staliśmy już na brzegu.