Posłuchaj utworu
Odsłuch online
Tekst utworu
[Verse]
Nie wiem która godzina – i dobrze.
Bo nie liczę już chwil, które uciekają jak deadline
Włączam lampkę, nie muszę nikomu tłumaczyć
Czemu siedzę przy notatniku, gdy miasto dawno zasnęło
Plecak leży w kącie – już nie jest ucieczką
Jest znakiem, że miałem odwagę zostawić to, co mnie tłamsiło
Ściany nadal białe, ale już nie martwe
Bo tętni w nich mój głos – i słyszę go w ciszy naprawdę
[Chorus]
To głos pełnego wnętrza
Nie krzyczę, a i tak mnie słychać
To głos pełnego wnętrza
Nie mam widzów, ale mam siebie w każdej linijce
To głos pełnego wnętrza
Cisza przestała być pusta
To głos pełnego wnętrza
I ten pokój to już nie echo – to struktura
[Verse]
Zamknąłem oczy – i usłyszałem puls
Nie miasta, nie internetu – tylko swój
Nie potrzebuję więcej kliknięć – potrzebuję przestrzeni
A ten pokój, który kiedyś mnie przytłaczał, dziś mnie leczy
Nie mam tu zapachu domu – mam zapach kawy o północy
Nie mam czyjegoś „dobranoc”, ale mam spokój w klatce piersiowej
I nie pytam już „czy to było warte?”
Bo wystarczy, że rano budzę się z myślą: „to moje miejsce”
[Chorus]
To głos pełnego wnętrza
Nie krzyczę, a i tak mnie słychać
To głos pełnego wnętrza
Nie mam widzów, ale mam siebie w każdej linijce
To głos pełnego wnętrza
Cisza przestała być pusta
To głos pełnego wnętrza
I ten pokój to już nie echo – to struktura
[Outro]
To nie jest mieszkanie…
To jest mój rytm.
Moje miejsce.
Mój głos.
Moje wnętrze.