Dziewczyny z przystanku

Dziewczyny z przystanku

Czas trwania: 2:43

Album: Dziewczyny z przystanku

Przejdź do albumu

Posłuchaj utworu

Odsłuch online

Tekst utworu

[Verse 1]
Wracam z miasta, dłonie lepkie od lodów,
Pudełko styropian, patyczek, bez powodu.
Czekam na busa, niby zwykła chwila,
Ale wtedy nagle pojawiła się siła.

Dwie dziewczyny – śmiech jak wakacyjny beat,
Jedna spojrzała, mówi: „Ej, też mam ochotę, widz?”
Podaję jej loda, jakbyśmy się znali,
Ona się śmieje: „Jesteś z Wejherowa? To tłumaczy cały czar, wariacie!”

[Chorus]
Dziewczyny z przystanku – inny klimat, inny stan,
Zamienili zwykły dzień w letni, błogi plan.
Jedna z nich powiedziała, że kocha ludzi stąd,
A ja stałem z tym lodem, jakby to był mój front.

Dziewczyny z przystanku – nie wiem nawet jak się nazywały,
Ale zostawiły uśmiech, który noszę cały.
I chociaż bus już dawno odjechał stąd,
To ten moment został – jak zaklęty prąd.

[Verse 2]
Siedzę potem w autobusie, patrzę w szyby,
Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, choć wiem, że był chwilowy epizod.
Ale coś we mnie zmieniło – ten gest, ta rozmowa,
Jakby serce znów poczuło, że świat potrafi zaskoczyć od nowa.

Nie mam ich na Insta, nie znam imion nawet,
Ale wiem, że Wejherowo dzisiaj dało mi kawałek nieba.
I choć to był zwykły przystanek w planie dnia,
To te dziewczyny zostawiły ślad jak trwały tatuaż – na zawsze ja.

[Chorus]
Dziewczyny z przystanku – inny klimat, inny stan,
Zamienili zwykły dzień w letni, błogi plan.
Jedna z nich powiedziała, że kocha ludzi stąd,
A ja stałem z tym lodem, jakby to był mój front.

Dziewczyny z przystanku – nie wiem nawet jak się nazywały,
Ale zostawiły uśmiech, który noszę cały.
I chociaż bus już dawno odjechał stąd,
To ten moment został – jak zaklęty prąd.

[Outro]
Może jeszcze kiedyś ich spotkam. Może znowu będą lody.
Może znowu będą śmiechy, może będzie coś więcej…
Ale nawet jeśli nie…
To był dobry moment.
A takie momenty są bezcenne.