Nami

Alicja

Czas trwania: 3:08

Album: Nami

Przejdź do albumu

Posłuchaj utworu

Odsłuch online

Tekst utworu

[Zwrotka 1]
Nie było fanfar ani zwolnionych klatek,
tylko zwykły wieczór i zwykły przypadek.
Stała przy oknie, coś pisała w telefonie,
a ja w głowie układałem zdania w obronie.

Nie chciałem znów być tłem tej sceny,
nie kolejnym „może kiedyś”, nie kolejnym „nie wiem”.
Serce szybciej, ale nogi w miejscu,
znam to za dobrze - ten wewnętrzny bezruch.

Powiedziałem sobie: „Dobra, dziś bez ciszy.”
Jeśli mam zniknąć, to przynajmniej po próbie.
Podszedłem bliżej, bez wielkiej gry,
bardziej jak człowiek niż ktoś z mgły.

[Refren]
Alicja - powiedziałem to normalnie,
bez metafor, bez wielkiej narracji.
Alicja - spojrzała uważnie,
jakby wiedziała, że to coś ważniejsze.

Nie film, nie bajka, nie wielki znak,
po prostu „fajnie, że zagadałeś tak”.
I w tym jednym, krótkim „hej”,
coś się przesunęło we mnie.

[Zwrotka 2]
Nie pytałem o przyszłość, nie obiecywałem gwiazd,
tylko o to, czy ma czas kiedyś złapać miasto.
Bez ciśnienia, bez desperacji,
bardziej ciekawość niż deklaracje.

Uśmiechnęła się lekko, powiedziała „czemu nie”,
i świat nie wybuchł - po prostu szedł dalej.
Ale ja wiedziałem, że to inny krok,
bo pierwszy raz nie zostałem w pół drogi znów.

To nie było zwycięstwo, raczej spokój,
że potrafię wyjść poza własny próg.
Nie chodzi o to, czy coś z tego będzie,
tylko że tym razem byłem w tej scenie.

[Refren]
Alicja - powiedziałem to normalnie,
bez metafor, bez wielkiej narracji.
Alicja - spojrzała uważnie,
jakby wiedziała, że to coś ważniejsze.

Nie film, nie bajka, nie wielki znak,
po prostu „fajnie, że zagadałeś tak”.
I w tym jednym, krótkim „hej”,
coś się przesunęło we mnie.

[Outro]
Nie wiem, dokąd popłynie ta fala.
Ale wiem, że tym razem
nie stałem na brzegu.